Jak NIE nazywać firmy? Najczęstsze błędy

Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis

Wybór nazwy firmy to kluczowy moment przy rozpoczynaniu działalności. To ona odpowiada za stworzenie określonych skojarzeń konsumenckich, pozytywnych bądź negatywnych wrażeń klientów, rozpoznawalność marki, a pośrednio również za sukces (bądź porażkę) całego biznesplanu.

Właśnie dlatego warto zatrzymać się przy tym punkcie i zadbać o to, by nazwa firmy była jej wizytówką, a nie przyczyną zakłopotania.

Błędy przy wyborze nazwy firmy

  • Nazwa trudna do wymówienia

Ambitne nazwy czy egzotycznie brzmiące słowa często nas kuszą. Nie daj się jednak ponieść zbytniej fantazji  – nazwa, której nikt nie będzie w stanie wymówić poprawnie (a co dopiero zapamiętać), nie jest najlepszym wyborem. Ostudzić Twój zapał może wyobrażenie rozmów telefonicznych, podczas których za każdym razem musisz literować do słuchawki nazwę swojej firmy. Litera po literze.

  • Nazwa, która nie jest uniwersalna

Oczywiście, w przypadku lokalnej knajpki jak najbardziej możesz pozwolić sobie na typowo polską nazwę, a nawet na wtrącenie regionalizmów czy gwary. Jeśli jednak nastawiasz się na szersze grono klientów i działasz w większym mieście, postaraj się o nazwę, która nie sprawi kłopotu obcokrajowcom. Z tego samego powodu, nastawiając się na działanie globalne, unikaj polskich znaków diakrytycznych.

Jamnik goniący swój ogon
(fot. SensorSpot / E+ / Getty Images)
  • Zbyt długa nazwa

Unikaj zbyt długich nazw nie tylko przez to, że trudniej jest je zapamiętać. Istnieje szereg komplikacji, z którymi spotkasz się, decydując się na wyjątkowo długą nazwę: a to w jakiejś urzędowej rubryczce bądź formularzu online zabraknie pola, a to przy projektowaniu wizytówek grafik będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Po co ryzykować, jeśli możesz tego uniknąć?

  • Nazwa niepasująca do branży

Na rynku nie brakuje nazw, które niezbyt pasują do branży, w której funkcjonują. Są także takie, które sugerują klientom zupełnie inny zakres usług, niż ten oferowany przez firmę. Takie „niedopasowanie” to często dość subiektywne odczucia, dlatego dobrym sposobem jest rozesłanie potencjalnej nazwy wśród znajomych i podpytanie o pierwsze skojarzenia z nią związane.

  • Nazwa, która budzi złe konotacje w innym języku

Nie ma chyba osoby, która nie kojarzyłaby słynnych żarówek OSRAM. Swego czasu w Internecie popularny był również zakład optyczny Kurwa Eye Center & Lasik Vision Correction działający w… Los Angeles. I choć za sprawą polskich internautów fanpage firmy zyskał niemal 50 tys. obserwatorów, warto wykonać podstawowe rozeznanie, co potencjalna nazwa firmy może znaczyć np. po hiszpańsku czy francusku.

  • Nazwa, której domena internetowa jest już zajęta

To kwestia, której nie powinnaś/nie powinieneś bagatelizować, nawet jeśli w początkowym okresie działalności wystarczy Ci firmowy profil w social mediach. Nigdy nie wiesz, w którą stronę rozwinie się Twoja firma, a skoro tak – lepiej zminimalizować ryzyko zajętej domeny do minimum. No chyba, że wysokie koszty (np. odkupienia domeny od kogoś innego) Cię nie przerażają.

  • Nazwa, która jest podobna do innej

Wybranie nazwy, która brzmi podobnie do nazwy innej firmy bądź marki, to igranie z ogniem. Przede wszystkim, granice prawa autorskiego bywają dość płynne i trudno przewidzieć, do którego momentu w oczach konkurencji będzie to lekka inspiracja, a od którego zaczną się oskarżenia o plagiat.

  • Nazwa opisowa

To znaczy taka, która wprost wskazuje na rodzaj sprzedawanych produktów lub świadczonych usług. Z jednej strony taki wybór ułatwia sprawę – klient od razu wie, jakich produktów spodziewać się w sklepie Buty24 – z drugiej jednak nie można opatentować tak ogólnej nazwy, co może spowodować, że firm o podobnej nazwie będzie dużo więcej niż Twoja.

A Ty? Wiesz, czego brakuje na tej liście?

Dla równowagi sprawdź też, jakie nazwy firmy są dobrym wyborem.

Zdjęcie główne artykułu: fot. Francesco Carta fotografo / Moment / Getty Images

Dorota Wanat

Dorota Wanat

Przez całe życie zawodowe związana ze słowem pisanym. Wciąż jest pod wrażeniem tego, jak wiele można wyrazić z pomocą języka polskiego i często z tego korzysta. Uwielbia tworzyć treści, które przyciągają wzrok. Jej pasją jest tworzenie stron typu landing page, chwytliwych nagłówków i CTA, w które po prostu TRZEBA kliknąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *