Groza pustej kartki. Jak przełamać twórczy kryzys?

Potrzebujesz ok. 5 min. aby przeczytać ten wpis

Jeśli walczysz z pustą kartką, pamiętaj, że jest to częsta przypadłość, w szczególności dotykająca osoby, które zarabiają na życie regularnym pisaniem. Fakty są takie, że nie możemy być błyskotliwi 24 godziny na dobę, a nasz mózg nie jest w stanie wymyślać samych rewelacyjnych haseł na akord.

Migający kursor nie chce wyczarować błyskotliwych i pełnych fantazji zdań, którymi czytelnik mógłby się odurzyć niczym szczęśliwcy, zajadający czekoladę w reklamach? Jeśli oblewa Cię czasem znajomy zimny pot, a skład proszku do pieczenia staje się merytorycznie bogatszy od Twoich tekstów, mamy dla Ciebie kilka porad.

Po prostu zacznij

Chodnik i napis „start here”
(fot. Gia Oris, źródło: unsplash.com)

Pusta kartka bądź migający kursor na tle pustego pliku mogą naprawdę onieśmielać i przytłaczać. Jeśli jesteście rodzicami, na pewno wiecie, że – aby pozbyć się potwora z szafy, którego boją się Wasze dzieci – trzeba najpierw tę szafę otworzyć. Tak samo, żeby otworzyć drzwi do swojej kreatywności, trzeba pisać. Najlepiej regularnie. A jeszcze lepiej: codziennie.

Każdą umiejętność należy doskonalić. Nie nauczymy się grać na pianinie, stukając w blat stołu i wyobrażając sobie klawisze. Dzięki praktyce będziesz doskonalić swój warsztat, wypracujesz własny styl i język. Ważne, aby zacząć i chcieć się rozwijać.

Czasem zbyt długo wizualizujemy sobie naszą porażkę, a gdy już zabierzemy się do pracy okazuje się, że w zasadzie idzie nam całkiem nieźle.

Nie zawsze będziesz pisać tak, jak tego pragniesz

Może nie brzmi to zbyt optymistycznie ale warto zdać sobie sprawę, że wielkie natchnienie i wena nie wystarczą. Liczy się zdyscyplinowanie i ciężka praca. Warto porzucić wszelkie uprzedzenia dotyczące tego, jak powinniśmy pisać. Nasz wewnętrzny kreatywny kran się wtedy poluzuje. Pozwól się ponieść pisaniu, a edycję zostaw na później.

Zdania się nie kleją? Trudno. Jeśli masz konkretny temat, po prostu pisz to, co przychodzi Ci do głowy. Pojedyncze bazgroły słowne mogą stać się świetnymi zalążkami pomysłu na tekst. Nie możesz oczekiwać od siebie, że zawsze będziesz pisał dobrze. To właśnie stąd bierze się blokada pisarska. Niektórzy chcą zacząć pisać tylko wtedy, kiedy nadejdzie dobry moment. To błąd. Każdy moment na pisanie może być dobry. Zresztą, zdecydowana większość z nas nie może sobie pozwolić na wieczne oczekiwanie. Terminy gonią, a rachunki same się nie zapłacą, prawda?

Nie prokrastynuj!

Ręka z odwróconym zegarkiem
(fot. Mitchell Hollander, źródło: unsplash.com)

Wraz z pierwszą radą, nieodłączna wydaje się kolejna. Jeśli masz wyznaczony konkretny deadline, nigdy nie zostawiaj pisania na ostatnią chwilę. Zacznij pisać i niech ten proces trwa przez kolejne dni. Pozwól sobie na zapas czasowy, dzięki któremu zyskasz dodatkowy czas na poprawki i edycję świeżym okiem.

Będziesz mieć też więcej czasu na konkretny research oraz, tym samym, większe poczucie satysfakcji z wykonanej pracy. Warto zapoznać się z tematem na tyle dobrze, na ile możesz, i mieć świadomość, że to może potrwać. Co Ty na to, żeby korzystać nie tylko z witryn internetowych, ale poszukać inspiracji również na forach i stronach dla ciekawskich? Ze swojej strony gorąco polecam serwis Quora. Znajdziesz tam dużo inspiracji, a sama witryna jest kopalnią ciekawych tematów. Ludzie potrafią tam pytać o wszystko, i co najlepsze, otrzymują odpowiedzi od innych użytkowników!

Freewriting. Co to takiego?

Kiedy wydaje Ci się, że niczego nie wymyślisz, spróbuj tej sztuczki. Wyciągnij kartkę i zacznij zapełniać ją wszystkim, co przyjdzie Ci do głowy. Daj sobie na to konkretny, niezbyt długi czas, np. 5 minut. Nie przestawaj i nie zważaj na kwestie gramatyczne czy ortograficzne. We freewritingu chodzi o uwolnienie procesów myślowych, przy założeniu, że każdy ma coś do powiedzenia, jednak niektóre kwestie go blokują. Może to być spowodowane przez źródło psychiczne, np. samokrytykę, strach przed porażką czy nadciągający deadline. Chodzi tutaj o poluzowanie procesów myślowych, o rozluźnienie umysłu, a nie o sam produkt powstały na kartce podczas tego pisania. Pomysł może wydawać się dość odważny i absurdalny, jednak naprawdę warto spróbować – to nic nie kosztuje!

Abstrakcyjne malowidło
(fot. Paweł Czerwiński, źródło: unsplash.com)

Kiedy czujesz się przytłoczony przez terminy i brak pomysłów, tracisz radość z pisania. Weź głęboki oddech i wypróbuj powyższe patenty. Czy wiesz, że wielu znanych pisarzy traktuje pisanie jak zwykłe rzemiosło? Niektórzy pracują nawet od 8 do 16, na wzór pracowników biurowych. Przede wszystkim pamiętaj jednak, że nawet najlepsi w branży miewają problemy ze zrealizowaniem niektórych zadań lub projektów, a przestoje nie oznaczają braku talentu czy umiejętności.

Zdjęcie główne artykułu: fot. Kelly Sikkema, źródło: unsplash.com

Avatar

Karolina Dobrowolska

Pasjonatka muzyki i literatury, studentka reżyserii dźwięku. Kocha pisać, w szczególności daleko od domu. Uważa, że książki i podróże powinny być refundowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *